Piza… przyznajcie się, o czym myślicie? Niewielka, traktowana jako szybki przystanek „na fotkę z podtrzymywaniem wieży” i odhaczona w dwie godziny. Tymczasem to miasto potrafi tak pozytywnie zaskoczyć, że zostaje w sercu na długo! Dla nas to był jeden z najbardziej udanych city breaków z dzieckiem i szczerze uważam, że to idealny kierunek na pierwszą zagraniczną podróż z maluchem.
Co więcej – Piza to idealny punkt startowy na podróż po Toskanii z dzieckiem. My właśnie tak zaczęliśmy naszą większą wyprawę i to był świetny pomysł. Jeśli planujecie coś więcej niż tylko weekend, koniecznie zajrzyjcie do artykułu o Toskanii – znajdziecie tam gotowy plan i mnóstwo praktycznych wskazówek.
Lot z Wrocławia do Pizy – co warto wiedzieć (Ryanair + dzieci)
Lecieliśmy na trasie Wrocław – Piza liniami Ryanair. I tu mam dla Was „lifehacki”, które uratują Wasz budżet i nerwy:
- Darmowe akcesoria: Czy wiecie, że każde dziecko do 11. roku życia może zabrać 2 sztuki sprzętu dziecięcego ZA DARMO? Może to być zestaw: wózek + fotelik samochodowy (lub podstawka, czyli nasz słynny „poddupnik”) ALBO wózek + łóżeczko turystyczne.
- Plecak podręczny dziecka: Nie musi trzymać się sztywnych wymiarów standardowego bagażu podręcznego Ryanair (serio!), pod warunkiem, że mieści się pod fotelem.
- Wózek pod same schodki: Możecie go używać aż do momentu wejścia na pokład. Piza to królestwo brukowanych uliczek, więc uwierzcie mi – wolicie pchać wózek, niż nosić ten „słodki ciężar” 🙂 .
Rozmawiałam z obsługą klienta Ryanair przed wylotem, żeby mieć 100% pewności – podrzucam screen!

Jak dojechać z lotniska do centrum?
Lotnisko Galileo Galilei jest położone tak blisko, że niemal czuć zapach pizzy z centrum. Macie trzy opcje:
- Spacer (ok. 20 min): Fajna opcja dla ambitnych i tych, którzy nie zabrali połowy szafy.
- Kolejka PisaMover: Szybka, nowoczesna, dzieci ją uwielbiają.
- Taxi: Stoją pod terminalem, jeśli wolicie full serwis.
Rada od Mamy: Jeśli lądujecie wieczorem, odpuśćcie sobie spacery i postawcie na taxi. To żaden majątek, a umówmy się – zmęczony maluch marzy tylko o łóżku (i Wy pewnie też!). W tej sytuacji czas to święty spokój, a on jest bezcenny 😉
Czy Piza to dobry kierunek z dziećmi?
Tak, tak i jeszcze raz tak! Piza jest niesamowicie prorodzinna. Jedna uwaga: lipiec i sierpień to istne piekło. Upały są wtedy nieziemskie.
Dlaczego pokochaliśmy Pizę (już dwa razy!):
- Ekspresowy transfer z lotniska (koniec z marudzeniem w autobusie!).
- Wszystko „pod ręką” – kompaktowe centrum, które ogarniecie z wózkiem.
- Bezpieczeństwo i włoski luz.
- Apteka „ratująca życie” tuż przy Placu Cudów (sprawdzone, działa!).
- Pociągi do Florencji (idealne na jednodniowy wypad).
- Bliskość morza i ceny, które nie zrujnują portfela tak bardzo jak w Rzymie czy Wenecji.
Jak zwiedzać Pizę z dziećmi i nie zwariować?
1. Krzywa Wieża na spokojnie bez stresu
Plac Cudów (Piazza dei Miracoli) jest przepiękny, ale bywa tłoczny. Idźcie tam rano (8:30–10:00) lub wieczorem po 17:00.
Czy można wejść na Krzywą Wieżę z dzieckiem?
Dzieci poniżej 8 lat nie mogą wejść na krzywą wieżę. Co zamiast tego? Spacerujcie po placu i zajrzyjcie do Museo dell’Opera del Duomo. Jest tam makieta wieży (hit dla dzieci!) i genialny widok na oryginał z okien.


Rada od Mamy: jeśli Wasze dzieci naprawdę nie są fanami chodzenia i zwiedzania to odpuście sobie wejście. Na szczyt prowadzą aż 294 schody, widziałam, że niejeden dorosły był bliski zawału w połowie drogi 😅.
Alternatywa? Piknik i zraszacze: To nasz absolutny „best of”! Zamiast wspinać się po 294 schodach (gdzie dorośli bywają bliscy zawału), zróbcie piknik na trawie. Wieczorem włączają się zraszacze – gwarantuję, że dzieciaki oszaleją ze szczęścia, biegając boso, cali mokrzy po trawie.


2. Złota zasada: 1 atrakcja dla dorosłych = 1 przerwa dla dzieci
Od najmłodszych lat pokazujemy córce, że wakacje są dla wszystkich, dlatego staramy się zachować równowagę. Część dnia przeznaczamy na zwiedzanie i rzeczy, które interesują nas – wtedy córka (przynajmniej w teorii 😉) dzielnie towarzyszy. Później przychodzi czas na jej wybory, czyli to my dopasowujemy się do jej pomysłów.
W praktyce wygląda to prosto: po zwiedzaniu zawsze musi być coś „dla dzieci” – park, plac zabaw, basen, plaża, lody albo po prostu swobodne bieganie.
Co robić w Pizie z dzieckiem? Z dziecięcych atrakcji, które nam się sprawdziły polecam:
- Giardino Scotto – plac zabaw i cień
- Spacery wzdłuż rzeki Arno – łatwiejsze dla wózka, po drodze zawsze można kupić lody lub inne słodkości
- Piazza Martiri della Libertà
- Wieczorny piknik / kolacja na trawie pod krzywą wieżą i zabawa ze zraszaczami 🙂
- Orto e Museo Botanico – dużo „żyjątek” do obserwowania, kaktusy które robiły wrażenie, ławeczki i cień


3. Muzea nie tylko „dla dzieci”
Nie bójcie się muzeów! Kluczem jest wyobraźnia. Kiedyś wmówiłam córce, że starożytna korona należała do królowej wróżek zębuszek… Przez resztę dnia była najbardziej zaangażowanym kustoszem w całych Włoszech. 😉
4. Włoska kuchnia (czyli co jeść, gdy dziecko mówi „nie”)
Włochy to raj, ale wiadomo, jak jest. Nasze pewniaki:
- Focaccia: Idealna przekąska do ręki na spacer.
- Pizza Margherita (klasyka gatunku).
- Solo pasta cotta – możecie poprosić o sam ugotowany makaron. Przerabiałam to!
- Parmezan: Moja córka mogłaby nim posypywać nawet lody.
- Lody (no oczywiście! 😅)
- Spaghetti
5. Plaża – jak dojechać?
Piza ma plażę i to całkiem blisko!
Marina di Pisa: Dojedziecie autobusem nr 10 (ok. 30 min). Plaża jest kamienista, więc koniecznie zabierzcie buty do wody!

Bagno Paradiso (Tirrenia): Nasz faworyt. Piaszczysta, zadbana plaża, gdzie dzieci mogą się wytarzać w piasku bez poobijanych kolan. Dojazd tym samym autobusem nr 10 (kierunek Tirrenia/Calambrone), jedzie się ok. 40 minut, wysiadacie na przystanku Tirrenia – Viale del Tirreno – warto!

Czy wróciłabym do Pizy z dziećmi?
Zdecydowanie tak! Byliśmy już dwa razy i na pewno wrócimy. To idealny balans między zwiedzaniem a relaksem, doprawiony najlepszymi lodami na świecie.❤️
