Nie samą rodziną człowiek żyje — każda mama potrzebuje czasem oddechu, resetu i chwili, w której nikt nie woła „mamaaaa!”. Dlatego wyjazd z przyjaciółkami to najlepsza terapia: śmiech do łez, wino do kolacji, dobre jedzenie na poprawę humoru i odrobina włoskiego słońca, która ładuje baterie lepiej niż potrójne espresso ❤️
Mam szczęście mieć przy sobie dziewczyny, które kochają Włochy tak samo jak ja — więc wystarczył jeden telefon i hop! O 5 rano (!!) siedziałyśmy już w samolocie z Wrocławia do Bergamo (Orio al Serio / BGY). Maj przywitał nas pełnym włoskim „mixem pogodowym”: trochę słońca, trochę deszczu, ale serio, NIC nie powstrzymało nas przed zwiedzaniem na turbo poziomie.
Zobacz, co udało nam się zobaczyć w trzy dni. Plan był tak ambitny, że wyglądał jak maraton z przewodnikiem… a jednak odhaczyłyśmy wszystko! 🙂
Jak poruszać się po Lombardii — karta IO VIAGGIO
Zanim ruszymy w podróż po Lombardii, zacznijmy od absolutnego game changera — karty IO VIAGGIO (Trenord).
To bilet na transport publiczny całej Lombardii. Można go kupić na 1, 2, 3 lub 7 dni i w tym czasie korzystać praktycznie ze wszystkich środków transportu: autobusów miejskich i międzymiastowych, metra, tramwajów, pociągów regionalnych, a nawet kolejki wjeżdżającej na górę do starego miasta Bergamo.
Ceny prezentują się tak (plus minus):
- 1 dzień — ok. 17 euro
- 2 dni — ok. 29 euro
- 3 dni — ok. 35 euro
- 7 dni — ok. 46 euro
Gdzie kupić i jak kasować bilety, żeby nie dostać włoskiego mandatu 😉
Bilet IO VIAGGIO można kupić zarówno na miejscu w Lombardii, jak i online w aplikacji Trenord. Jeśli wolisz tradycyjnie, papierowo — też nie ma problemu. Na miejscu dostaniesz go:
- w kasach biletowych na dworcach kolejowych,
- w biletomatach Trenord,
- w automatach ATM na stacjach metra w Mediolanie.
I teraz najważniejsze — bo Włosi naprawdę kochają swoje zasady:
- Papierowy bilet trzeba skasować ZANIM wejdziesz do pociągu. Robi się to w żółtych lub metalowych kasownikach, które stoją na stacjach i peronach. (wyglądają jak skrzynka pocztowa — nie da się ich nie zauważyć 😉).
- Bilet cyfrowy aktywujesz po prostu w aplikacji — np. Trenord. Klik i gotowe, bez biegania po peronie.
Z lotniska Orio al Serio (Bergamo) do centrum Bergamo
Z lotniska kursują autobusy prosto do dworca i centrum miasta. Przejazd jest krótki (około 20 minut), bilety kosztują zazwyczaj kilka euro i kupicie je w kiosku przy wyjściu z terminala lub u kierowcy (tutaj pamiętajcie, że jeśli kupujecie bilety u kierowcy, to często wymagają płatności gotówką).
Autobus z lotniska do Mediolanu (nasza opcja)
Jeśli planujecie od razu „odhaczyć” Mediolan (tak jak my) , to z lotniska możecie wskoczyć w autobus, który jedzie prosto na dworzec Milano Centrale.
Bezpośrednie połączenia obsługują Terravision, FlixBus i OrioShuttle — wszystkie kursują często i bardzo sprawnie.
- Czas przejazdu: około 50–60 minut
- Cena: 10–12 euro w jedną stronę
- Bilety: kupicie online albo w automatach i kasach na lotnisku
- Przystanek: tuż przed terminalem — nie da się go przegapić, wszystko jest świetnie oznaczone
To szybka i wygodna opcja, jeśli chcecie od razu znaleźć się w samym sercu Mediolanu.
Autobus z lotniska → Bergamo → pociąg do Mediolanu (opcjonalnie, jeśli najpierw jedziesz do Bergamo)
Jeśli natomiast planujecie krótką wizytę w Bergamo albo tam nocujecie i chcecie się najpierw zameldować w hotelu to możecie zrobić to tak:
- Autobus lotniskowy nr 1 do centrum Bergamo lub na stację kolejową Bergamo.
- Czas: ok. 15–20 min
- Cena: ok. 2,40 euro (wliczone w kartę Io Viaggio)
- Pociąg z Bergamo do Milano Centrale
- Czas: ok. 48–55 min
- Cena: ok. 5,50 euro
Ta opcja też jest świetna zwłaszcza, że pociągi z Bergamo do Mediolanu kursują co kilkanaście minut 🙂
Gdzie spać w Bergamo?
Muszę Wam polecić pewien genialny nocleg! Nieco oddalony od starego miasta (ale spokojnie, to tylko jakieś 15 minut spacerkiem), za to położony przy cichej, typowo „włoskiej” uliczce.
Residenza del Borgo okazała się idealnym wyborem: przytulnie, czyściutko, pachnąco! Najlepsza była pani gospodyni, która każdego ranka zostawiała nam pod drzwiami uroczy koszyczek ze śniadaniem ❤️ Świeże pieczywo, serki, szynka, jogurty, cornetto… wszystko pyszne, aż chciało się wstawać wcześniej.
Na pewno tu wrócę — i to prędzej niż później 🙂
Co warto zwiedzić w Bergamo?
Bergamo to miasto, które totalnie zaskakuje — niby niewielkie, ale pełne magii, historii i widoków, które aż proszą się o zdjęcia. Składa się z dwóch części: dolnego miasta (Città Bassa) i absolutnie bajkowego starego miasta na wzgórzu (Città Alta). To właśnie na tej okolicy skupiłyśmy uwagę i było warto 🙂
Kolejka Funicolare – obowiązkowy punkt!
Jeśli jest w Bergamo jakaś rzecz, którą trzeba zrobić, to wjechać kolejką na stare miasto.
To krótka podróż, ale daje tyle frajdy, że można by powtarzać ją w kółko.
- kolejka odjeżdża z Piazza Mercato delle Scarpe
- bilet jest wliczony w Io Viaggio (jak już wcześniej wspominałam)
- widok po drodze – boski!

Città Alta – serce Bergamo
Stare miasto to jedna wielka pocztówka — wąskie uliczki, ukryte zaułki, małe lokalne sklepiki i zapach świeżo wypiekanej focacci sprawiają, że zakochacie się w nim od pierwszych kroków. Szczerze mówiąc, lecąc z dziewczynami do Mediolanu, myślałam tylko o modowej stolicy i nawet nie brałam pod uwagę, że Bergamo tak mnie zauroczy. A jednak! To miasteczko jest po prostu przepiękne
Najważniejsze miejsca:
- Piazza Vecchia – uważana za jedną z najpiękniejszych włoskich starówek. Idealna na kawę i gapienie się na życie mieszkańców. Tutaj czas się zatrzymał i można na własnej skórze poczuć słunne „La dolce vita”.


- Bazylika Santa Maria Maggiore – Arcydzieło w stylu romańskim. Z zewnątrz piękna… ale wnętrze? Absolutny zachwyt.
- Cappella Colleoni – Kaplica, która wygląda jakby ktoś zaprojektował ją do filmu – kolorowy marmur i bogate zdobienia.

- Rocca di Bergamo – punkt widokowy – Forteca z panoramą, która wygląda jak zdjęcie z banku tapet. Można wejść pieszo, zatrzymując się na zdjęcia co kilka metrów.
- Mury Weneckie (Venetian Walls) – Wpisane na listę UNESCO! Idealne miejsce na romantyczny spacer… albo na ploteczki z najlepszym widokiem na świat.

- Restauracje w starym mieście – We Włoszech jedzenie to też atrakcja, dlatego polecam ❤️
Il Circolino Città Alta – cudowny klimat, duże porcje i lokalne smaki.
A poza starym miastem koniecznie:
- Osteria Al Borgo d’Oro to miejsce, w którym jedzenie jest tak dobre, że człowiek ma ochotę wstać i zaklaskać jak po lądowaniu Ryanairem. Restauracja leży tuż przy noclegu, który wcześniej polecałam. Obsługa? Absolutnie FENOMENALNA! Jedzenie? Świeże, pyszne, niedrogie — do dziś się rozpływam, kiedy o nim myślę. Podrzucam Wam lokalizację:

Co trzeba zobaczyć w Mediolanie (skrót dla zabieganych )
Duomo di Milano — gigantyczna, gotycka katedra, której nie można pominąć podczas spaceru po Mediolanie. Wejście na tarasy (dach) to absolutny must — stamtąd rozpościera się niesamowity widok na miasto i misternie rzeźbione iglice katedry. Serio, zdjęcia robią się same! 😍
Na dach można wejść schodami lub wjechać windą. Dostępne są też bilety „skip-the-line” oraz bilety łączone (katedra + muzeum + tarasy). My wybrałyśmy windę z pominięciem kolejki — przy trzech dniach na zwiedzanie trzeba maksymalnie zagęścić ruchy.
Mała rada: (moim zdaniem) nie warto kupować biletu łączonego (dach + katedra). Winda wjeżdżająca na dach znajduje się od strony ulicy, a ta zjeżdżająca prowadzi bezpośrednio do wnętrza katedry. Więc i tak zobaczycie katedrę, można też pooglądać jej wnętrze „z grubsza” i zrobić fajne zdjęcia — a przy tym nikt nie goni i można poczuć klimat miejsca w spokoju. Oczywiście wchodzenie „w głąb” katedry jest zabronione, do wyjścia prowadzi specjalnie ogrodzona „ścieżka”.





Galeria Vittorio Emanuele II — elegancka, zabytkowa galeria handlowa, która łączy Duomo z La Scalą. Idealne miejsce, żeby wypić kawę i zrobić kilka zdjęć pod imponującą szklaną kopułą. Wrażenie robią luksusowe butiki, perfekcyjnie wystylizowane Włoszki (Włosi też niczego sobie 😏) i odźwierni otwierający drzwi jak w filmach — totalnie inny świat.
W centralnej części galerii znajduje się mozaika z bykiem (toro). Tradycja mówi, że trzykrotny obrót z prawą piętą wbitą w jądra byka przynosi szczęście. I tak — „obracanie się na jądrach byka” to faktycznie turystyczny rytuał. Naprawdę stałam w kolejce, żeby to zrobić 😂
Ciekawostka: w galerii znajdują się mozaiki przedstawiające symbole największych włoskich miast. Byk symbolizuje Turyn, a Turyn i Mediolan średnio się lubią (coś jak nasz Lech Poznań i Legia Warszawa). Dawniej mediolańczycy przechodząc obok byka… deptali mu po jądrach z czystej niechęci. Z czasem pojawiła się tam wręcz dziura, a turyści uznali, że to „na szczęście” i zaczęli naśladować ten zwyczaj, nie znając jego prawdziwych korzeni. 😄



Zamek Sforzów, czyli Castello Sforzesco — monumentalny zamek z całym kompleksem muzeów (m.in. Pinakoteka, Muzeum Starożytności, sala z Rondanini Pietà — ostatnim, niedokończonym dziełem Michała Anioła). Tuż obok rozciąga się Parco Sempione, idealne miejsce na spacer, zdjęcia i chwilę oddechu. Sam plac przed zamkiem jest przepiękny, zadbany i klimatyczny o każdej porze roku.
My niestety nie zdążyłyśmy wejść do środka, ale… zamek robi takie wrażenie już z daleka, że jeśli jeszcze kiedyś wrócę do Mediolanu, to będzie punkt numer jeden na mojej liście! 🙂
La Scala — operowa diva Mediolanu.
Jeśli kiedyś uda Wam się kupić bilety na spektakl, to zapamiętacie ten wieczór na całe życie. Nam niestety czas na to nie pozwolił i teatr obejrzałyśmy tylko z zewnątrz, ALE! Nie ma tego złego — przyjechałyśmy przygotowane, więc podzielę się ciekawostkami:
- La Scala powstała tam, gdzie wcześniej stał Teatro Regio Ducale — ten jednak spłonął w 1776 roku. Nowy teatr ufundowali bogaci mediolańczycy, więc można powiedzieć, że La Scala została zbudowana na popiołach i ambicjach ludzi z zasobnym portfelem.
- A teraz najlepsze: publiczność La Scali jest tak wymagająca, że gwiżdżą i buczą nawet na największe gwiazdy. Naprawdę! Na najwyższym balkonie znajduje się słynne loggione, gdzie siedzą „loggionisti” — elitarna grupa widzów, którzy oceniają występy jakby od tego zależało dobro ludzkości. Jeśli coś im się nie spodoba — gwiżdżą, buczą i komentują w trakcie przedstawienia, nie patrząc na to, czy na scenie stoi nowicjusz, czy światowa gwiazda. U nas? Czyste chamstwo. We Włoszech? Tradycja, kochana! 🤌 Wśród wygwizdanych znaleźli się m.in. Maria Callas, Luciano Pavarotti, a nawet Piotr Beczała, który po tym doświadczeniu w 2013 roku powiedział La Scali „arrivederci”.
Podsumowując: La Scala to jedyne miejsce, gdzie artyści stresują się bardziej publicznością niż występem.
Z Bergamo do Varenny — jak dojechać i co zobaczyć
Następnym naszym przystankiem było jezioro Como. Varenna i Bellagio.
Jak dojechać z Bergamo do Varenny:
- Najpopularniejsza opcja to pociąg (Trenord/Regionale) — zwykle trzeba się przesiąść (np. w Lecco), czas podróży to około 1 h 30–1 h 50 min (zależnie od połączeń). Nie ma bezpośredniego pociągu. Rozkład jazdy pociągów i autobusów możesz sprawdzić w aplikacji Omino.
Varenna — co warto zobaczyć:
- Villa Monastero — piękne ogrody i willa nad brzegiem jeziora (często otwarte do zwiedzania);
- Castello di Vezio (powyżej Varenna) — ruiny zamku z panoramą jeziora i pokazami sokołów (wart wspinaczki/liczby stopni);
- Church of San Giorgio — urokliwy romańsko-gotycki kościół z freskami;
- spacer nad brzegiem jeziora — maleńkie knajpki i kawiarnie, idealne na relaks.




Z Varenna do Bellagio — podróż promem
Z Varenny do Bellagio popłynęłyśmy promem, podróż trwa około 15–20 minut, to krótka i malownicza przeprawa środkiem jeziora. Bilety kupuje się w przystani przed rejsem (albo online, jeśli dostępne – radzę kupić online, bo kolejki są duże). Statki kursują dość często w sezonie; poza sezonem częstotliwość może być ograniczona — warto sprawdzić rozkład na stronie Navigazione Laghi.


Bellagio — co zobaczyć i dlaczego to miejsce kochają podróżnicy
Bellagio to „perła Jeziora Como”: wąskie brukowane uliczki, pastelowe domy, eleganckie butiki i malownicze widoki „na trzy ramiona jeziora”. Najważniejsze atrakcje:
- Villa Melzi i jej ogrody — romantyczne promenady i starannie utrzymane ogrody nad wodą;


- spacer po molo i centrum — kawiarnie z widokiem, lodziarnie, galerie rękodzieła;

- możliwość wynajęcia łodzi lub wybrania się na rejs po jeziorze — widoki na willowe fasady z poziomu wody są niezapomniane.
Ciekawostka: Bellagio od lat przyciąga artystów i pisarzy — to miejsce, w którym łatwo zawiesić codzienny pośpiech i poleniuchować przy kieliszku wina. Uwaga jednak! W sezonie turystów jest mnóstwo, więc jeśli marzycie o totalnym spokoju i ukryciu się w zacisznym zakątku, możecie się trochę zdziwić 😅
Podsumowanie
Krótki babski wypad do Bergamo, Mediolanu, Varenny i Bellagio to idealne połączenie miasta, kultury i relaksu nad jeziorem.
- Bergamo: Città Alta, wjazd kolejką Funicolare, pyszne osterie, np. Osteria Al Borgo d’Oro.
- Mediolan: szybka wycieczka pociągiem, obowiązkowo Duomo z tarasem i windą, Galleria Vittorio Emanuele II z tańczącym bykiem, Castello Sforzesco, La Scala.
- Varenna i Bellagio: malownicze jezioro, spacer po urokliwych uliczkach, relaks i kieliszek wina (albo butelka – skoro nie ma dzieci 😅) z przyjaciółkami.
Pamiętajcie, że przy planowaniu wyjazdu warto:
- korzystać z karty IO VIAGGIO (Trenord),
- używać aplikacji Trenord / Omio i stron przewoźników promowych,
- rezerwować stoliki w restauracjach,
- wybrać bilet na Duomo z wjazdem windą, jeśli chcecie zaoszczędzić czas (getyourguide).
Buon viaggio — i bawcie się świetnie! ❤️
