Rodos z maluchem krok po kroku

Nasza przygoda na Rodos z 10 miesięczną córką.

To był nasz pierwszy lot z 10-miesięczną córką. Nie będę udawać – baliśmy się.
Czy będzie płakać? Czy współpasażerowie przewrócą oczami, gdy tylko usłyszą pierwszy kwik?
Wszyscy wiemy, jak ludzie reagują na płaczące dziecko w samolocie…

Dlatego staraliśmy się przygotować do lotu jak najlepiej (o tym, jak przygotować dziecko do podróży samolotem, napiszę w osobnym wpisie).
Na szczęście wszystko poszło świetnie – wystartowaliśmy, a córka nawet nie zauważyła zmiany ciśnienia!

Zwiedzanie miasta Rodos z dzieckiem

Pierwszy poranek na wyspie. Emocje po podróży opadły, a ja w końcu czuję pierwsze chwile prawdziwego relaksu – ten moment, gdy w dłoni mam kubek kawy, a za oknem słychać cykady i szum morza.

Spaliśmy w Mediterranean Hotel, który szczerze polecam. Jedzenie było pyszne, kawa (jak na hotelową) naprawdę niezła, a widok z okna… bajka. Zobaczcie sami!

Spacer po Starym Mieście

Mało kto wie, że Stare Miasto w Rodos to jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w Europie i znajduje się na liście UNESCO. Naprawdę robi wrażenie!
Warto zobaczyć m.in.:

  1. Pałac Wielkiego Mistrza Zakonu Joanitów
  2. Ulicę Rycerską
  3. Szpital Joannitów
  4. meczet Sulejmana Wspaniałego
  5. port Mandraki
  6. Plac Hipokratesa

Z wózkiem trzeba czasem trochę manewrować – bruk jest nierówny i kilka razy musieliśmy go po prostu przenieść (tu przydałaby się chusta lub nosidło, których niestety nie mieliśmy).
Ale warto – każda uliczka kryje coś ciekawego. W cieniu murów znajdziecie małe sklepiki z przyprawami, oliwkami i ceramiką, a z otwartych okien sączy się grecka muzyka.

Mała rada: Zwiedzanie po śniadaniu to świetny pomysł – unikniecie największych upałów, a w razie czego wąskie uliczki dają sporo cienia.

Przerwa na lunch – gdzie zjeść z dzieckiem w Starym Mieście Rodos

Po spacerze i zwiedzaniu murów ruszyliśmy na lunch do Mama Sofia’s – tawerny tuż przy Starym Mieście.
To urocze miejsce z klimatycznym patio w cieniu winorośli (a cień na Rodos to rzecz bezcenna, zwłaszcza z maluchem 😉).
Obsługa jest przemiła, menu rodzinne, są krzesełka dla dzieci i nikt nie patrzy krzywo, gdy dziecko je z takim entuzjazmem, że połowa obiadu ląduje dosłownie wszędzie (moja córka je zamaszycie!).

Zauważyliśmy też, że Grecy naprawdę kochają dzieci. Córka co chwilę dostawała małe „smaczki”, czasem nawet drobne zabawki. Byliśmy w szoku – w żadnym innym kraju nie spotkaliśmy takiego ciepła.
Rodos to naprawdę wyspa przyjazna rodzinom.

Po obiedzie wybraliśmy się na plac zabaw przy Placu Rimini To spokojne, zielone miejsce z huśtawkami, zjeżdżalniami i dużym cieniem od drzew – idealne na chwilę oddechu. Plac zabaw jest zadbany, ale zawsze można mieć przy sobie mokre chusteczki, żeby przetrzeć zjeżdżalnię, czy ławkę 🙂 .
Wokół są ławeczki i mała kawiarnia, w której można wypić kawę na wynos.

Plaże w mieście Rodos

Miasto Rodos ma to do siebie, że plaża jest zawsze „za rogiem”. Wystarczy 10–15 minut spaceru od Starego Miasta, by znaleźć się nad krystalicznie czystym Morzem Egejskim albo spokojniejszym Morzem Śródziemnym – bo wyspa leży dokładnie na ich styku!

Najpopularniejsze plaże:

Elli Beach – długa, piaszczysto-żwirkowa, z leżakami, prysznicami i kawiarniami. Woda szybko robi się głęboka, więc z maluchem lepiej trzymać się brzegu.

Akti Miaouli Beach – po zachodniej stronie, bardziej wietrzna i z większymi falami, świetna na spacer, ale niekoniecznie do kąpieli z dzieckiem.

Zefyros Beach – lokalna, spokojniejsza, z płytkim zejściem do morza i tawernami tuż obok.

Pomysł dla rodziców:
Zamiast martwić się o fale, zabierzcie mały dmuchany basenik z daszkiem – po napełnieniu wodą z morza macie prywatny mini aquapark w cieniu parasola. Dziecko może się chlapać i bawić, a Wy w tym czasie spokojnie wypić frappe albo prosecco😎.

Rejs statkiem ze szklanym dnem z dzieckiem

Nie mogliśmy tego odpuścić! Z portu Mandraki ruszają krótkie rejsy ze szklanym dnem – idealne nawet z maluchem. Córka siedziała na kolanach i z zachwytem obserwowała błyszczące rybki pod stopami. Woda była tak przejrzysta, że widać było każdy ich ruch!

Mała rada: Wybierzcie poranny rejs – jest mniej ludzi i spokojniejsze morze. Zabierz kapelusik i cienką chustkę do przykrycia głowy dziecka, bo słońce potrafi być zdradliwe.

Lindos – jak z pocztówki

Z miasta Rodos do Lindos jedzie się około 50 minut samochodem (lub ok. 1,5 godziny autobusem). Najlepiej wyjechać rano, zanim zrobi się gorąco i zanim tłumy zaleją wąskie uliczki.

My zaparkowaliśmy przy plaży Pallas, bo to był nasz główny cel. Stamtąd łatwo dojść do centrum – nawet z wózkiem.

Lindos to przepiękne miasteczko z białymi domkami i niebieskimi dachami, z Akropolem górującym nad miastem i malowniczą zatoką u jego stóp.

Plaża Pallas to niewielka, piaszczysta zatoczka z bardzo spokojną wodą – idealna dla dzieci.
Morze jest płytkie przez długi odcinek, bez fal i z miękkim dnem.
Wzdłuż plaży są małe tawerny i bary z leżakami – większość oferuje parasole i miejsca w cieniu, co przy maluchu jest zbawienne.

Dla bobasa świetnie sprawdza się dmuchany basenik z daszkiem – można go postawić obok leżaka, nalać wody z morza i mieć mini strefę zabawy w cieniu.
Na plaży są prysznice, toalety i przebieralnie, więc łatwo ogarnąć przewijanie i karmienie.

Na Akropol niestety nie dotarliśmy – z wózkiem to po prostu niemożliwe 😉.

Dolina Motyli z Dzieckiem

Do Dolinę Motyli (Petaloudes Valley) bardzo chcieliśmy się wybrać, ale bez nosidła musieliśmy odpuścić.
Z wózkiem niestety się nie da – trasa jest pełna schodków i wąskich mostków.

Zostaliśmy więc tylko przy wejściu, ale miejsce naprawdę robi wrażenie – strumienie, kaskady, mostki, cień drzew i setki motyli (najwięcej w czerwcu i lipcu).
Warto zabrać spray na komary i koniecznie nosidło, jeśli planujecie wejść głębiej w dolinę.

Podróże z dzieckiem? Da się! Rodos to najlepszy dowód

Rodos to wyspa, która idealnie łączy wakacyjny luz z rodzinnym komfortem. Miasto Rodos jest fantastycznym miejscem na pierwsze wakacje z dzieckiem.
To tu można połączyć zwiedzanie – dla tych, którzy umierają z nudów na plaży – z plażowaniem – dla tych, którzy cierpią katusze podczas długich spacerów po zabytkach 😉

Ciepło ludzi, pyszne jedzenie, słońce i morze sprawiają, że podróż z dzieckiem staje się nie tylko możliwa, ale też naprawdę przyjemna.
Nasza córka może i nie zapamięta tych widoków, ale dla nas był to fantastyczny wyjazd i dowód na to, że z maluchem naprawdę da się podróżować.